To mydło ma więcej skutków ubocznych niż zalet. Nie stosuj go szczególnie jeśli chorujesz na tarczycę.

Mydło jest jednym z tych produktów, po które sięgamy codziennie. To naturalne, że interesujemy się tym, czy jest ono bezpieczne dla naszej skóry i zdrowia. W ostatnim czasie sklepowe półki uginają się wręcz pod ciężarem mydeł antybakteryjnych i odkażających. Czy rzeczywiście warto po takie sięgać?

mydło antybakteryjneMy, konsumenci, często sięgamy po produkty reklamowane w telewizji lub internecie, zwłaszcza jeżeli w reklamie wypowiada się lekarz lub specjalista z danej dziedziny. Nie zawsze jednak to, co reklamowane i popularne jest dla nas dobre. Przykładem jest mydło antybakteryjne i odkażające, które w wielu domach zastąpiło mydło tradycyjne. Czy słusznie?

Według specjalistów z Agencji Żywności i Leków (FDA) nie ma żadnych badań potwierdzających, że mydła antybakteryjne są lepsze niż te zazwyczaj stosowane w domach. Eksperci podkreślają przy tym, że większość z nich zawiera szkodliwe dla zdrowia substancje.

Oto 7 powodów, dla których warto zrezygnować z mydła antybakteryjnego:

1. Wysusza skórę

Większość mydeł antybakteryjnych w składzie zawiera laurylosiarczan sodu (oznaczany skrótami: SLS lub SDS). To związek chemiczny o udowodnionym działaniu drażniącym skórę. Efektem stosowania mydeł wzbogaconych o laurylosiarczan sodu jest wysuszona i podrażniona skóra. Warto też pamiętać, że właśnie ten związek jest odpowiedzialny za podrażnianie układu nerwowego czy odpornościowego.

Dlaczego mydła antybakteryjne wzbogaca się o laurylosiarczan sodu? Przede wszystkim dlatego, że dzięki niemu produkt lepiej się pieni. Przeprowadzone badania potwierdziły, że konsumenci wolą te mydła, szampony czy żele pod prysznic, które intensywnie się pienią. Użytkownicy mają wówczas wrażenie, że produkt jest skuteczny.

Zobacz też: Ten olej to najlepszy przyjaciel kobiety, działa na skórę, włosy, paznokcie, bez żadnych skutków ubocznych.

2. Przyśpiesza starzenie

Mydło antybakteryjne nie tylko zabija bakterie – zawarte w nim związki chemiczne (dokładniej nadtlenek benzoilu) wykazują działanie eliminujące witaminy, m.in. witaminę E, która niebezpodstawnie określana jest „witaminą młodości”. To właśnie ona jest odpowiedzialna za powstrzymywanie procesów starzenia się skóry. Niewystarczająca ilość witaminy E w organizmie może te procesy wręcz przyśpieszyć.
Nie można zapomnieć, że nadtlenek benzoilu jest odpowiedzialny również za uwalnianie wolnych rodników tlenowych. W efekcie procesów, jakie zachodzą w organizmie dochodzi do sytuacji, w której ten związek chemiczny faktycznie przyspiesza proces starzenia się organizmu.

3. Uszkadza skórę

W mydłach antybakteryjnych przeznaczonych do pielęgnacji cery trądzikowej powszechnie stosuje się nadtlenek benzoilu. Ma on właściwości przeciwbakteryjne i dlatego można go znaleźć w niemal wszystkich produktach przeznaczonych do tego rodzaju cery. Ale faktycznie przynieść może więcej szkody niż pożytku – wszystko dlatego, że może on uszkadzać skórę.
Nadtlenek benzoilu unicestwia m.in. witaminę E i C. Ta pierwsza jest odpowiedzialna za hamowanie procesu starzenia. Jej braki ujawniają się na wiele sposobów, a jednym z nich jest rogowacenie się skóry.

5. Zwiększają odporność na antybiotyki

Triclosan jest powszechnie stosowany w przemyśle ponad 30 lat, ale dopiero stosunkowo niedawno udowodniono jego negatywny wpływ na organizm człowieka. Wyniki przeprowadzonych badań wskazują, że nadmierne stosowanie np. mydeł z dodatkiem tego związku chemicznego może zapoczątkować proces eliminowania naturalnej flory bakteryjnej.
Wspomniana flora bakteryjna jest nam potrzebna, by organizm sam mógł bronić się przed wrogimi bakteriami czy wirusami. Zanik flory może prowadzić do tego, że mikroorganizmy występujące w organizmie człowieka uodpornią się z czasem na działanie antybiotyków i będą obniżać skuteczność przyjmowanych leków.

6. Osłabia układ odpornościowy

Wielu producentów mydeł antybakteryjnych reklamuje swoje produkty jako takie, które usuwają ponad 90% bakterii. Problem jednak w tym, że slogan ten mówi nie tylko o bakteriach niekorzystnych dla organizmu, lecz także o tych, bez których nie może on prawidłowo funkcjonować. Efektem jest osłabienie układu odpornościowego, bo zniszczeniu ulega naturalna flora bakteryjna.
Gdy mowa o osłabieniu układu odpornościowego, należy pamiętać co podkreślają naukowcy: każde dziecko, które jest w dzieciństwie narażone na alergeny czy bakterie, w efekcie uodpornia się na ich działanie. Stosowanie mydeł antybakteryjnych przez dzieci prowadzi do tego, że nie są one w stanie nabyć odporności na działanie m.in. bakterii – w konsekwencji ich układ odpornościowy jest słabszy.

7. Zawiera substancje chemiczne, które mogą  zaburzyć równowagę hormonalną

Mydła antybakteryjne zawierają w składzie m.in. wspominany już triclosan. Przeprowadzone badania udowodniły, że ten organiczny związek chemiczny ma niekorzystny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka zaburzając jego gospodarkę hormonalną.

Eksperci z Agencji Żywności i Leków podkreślają, że triclosan powoduje spadek poziomu hormonów tarczycy. W efekcie mogą rozwinąć się choroby związane właśnie z aktywnością tego gruczołu. Nie musi to nastąpić jeśli zaczniesz stosować kosmetyki i sposoby uzdrawiające Twoją tarczycę. 
Wyniki rożnych badań są o tyle niepokojące, że triclosan występuje w większości kosmetyków dostępnych na rynku, jest też obecny w proszkach do prania. W praktyce zatem niezbędne jest uważne zapoznanie się z informacjami znajdującymi się na etykiecie wybranego produktu i to jeszcze przed jego zakupem.

Zobacz czym zdrowym możesz zastąpić mydło antybakteryjne

Najgorsze co możesz zrobić dla swojej skóry to stosować produkty, które ją niszczą i uszkadzają jej komórki. Czy wiesz, że trudno to naprawić? Na szczęście jest kilka sposobów, aby ją zregenerować. Aby skóra była elastyczna, rozjaśniona i dobrze nawilżona, bez żadnych parabenów, SLS-ów, i innych szkodliwych substancji możesz przygotować sama w domu zestaw kosmetyków naturalnych, które leczą, przenikają do krwiobiegu jedynie ze zdrowymi składnikami, które wzmacniają zdrowie. Przepisy na „domowe spa” znajdziesz tutaj: