W Polsce, Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych choroby serca od lat są najczęstszą przyczyną zgonów. Niestety, mechanizmy za nimi stojące nie są wcale takie oczywiste.

choroby sercaPrzez dekady lekarze i dietetycy przekonywali nas, że głównym wrogiem serca jest cholesterol, a tłuszczowych produktów pochodzenia zwierzęcego należy unikać. Najnowsze badania rzucają nowe światło na tą teorię.

Wskazują, że czynniki powodujące choroby serca. Ich podłoże jest o wiele bardziej złożone, a optymalna dieta wcale nie powinna wyglądać tak, jak dawniej uważano.

Co to są choroby serca?

Chore serce to frazes, za którym może się kryć bardzo wiele problemów kardiologicznych o zupełnie odmiennych przyczynach. Sporą część z nich stanowią wady wrodzone, które zwłaszcza w przypadku starszych pokoleń zawsze dawały o sobie znać już w dzieciństwie i często objawiają się dopiero w wieku dorosłym.

Dalszą grupę chorób stanowią stany zapalne wynikające z przebytych infekcji bądź współistniejących chorób autoimmunologicznych. Nie można też zapominać o dolegliwościach związanych ściśle z arytmią. A więc nieprawidłowym przewodzeniem nerwowym oraz upośledzeniu samego układu krążenia, np. w postaci słabych naczyń czy źle działających zastawek. Na to wszystko wpływać może genetyka oraz wady wrodzone.

Niestety, najbardziej niepokojąca w ostatnich latach jest liczba zawałów, które pochłaniają życie nawet ludzi w średnim wieku. Te z kolei wiążą się najczęściej z arteriosklerozą, czy stopniowym zaślepieniem naczyń krwionośnych płytką miażdżycową oraz zakrzepami krwi, które formują się w żyłach, a potem wędrują do serca lub mózgu, powodując zawał, udar, bądź natychmiastową śmierć. Zwłaszcza arterioskleroza okazuje się silnie związana z trybem życia. Jest to poniekąd dobrą wiadomością, bowiem oznacza, że możemy się przed nią bronić, wprowadzając zmiany w swoich nawykach.

Czy tłuszcze szkodzą sercu?

Teoria cholesterolowa okazała się być nieprawdziwa. Jedynie mężczyźni o naprawdę wysokim poziomie cholesterolu mają nieco zwiększone ryzyko rozwinięcia choroby serca. W pozostałych przypadkach nie ma takiej zależności, nawet jeśli wynik badania krwi przekracza normę. Także teoria o szkodliwym wpływie kwasów tłuszczowych nasyconych na serce wydaje się być mocno przesadzona, czego dowodzi tzw. amerykański paradoks.

Otóż, grupy Amerykanów zagrożone zawałem po przejściu na dietę ubogą w tłuszcze zwierzęce mają znacznie gorsze wyniki niż ci, którzy utrzymują dawny reżim jajek, mięsa i nabiału. I choć nadmiar tłustego jedzenia prowadzi do otyłości, a ta jest bez wątpienia czynnikiem zagrażającym sercu, dla osoby o normalnej wadze spożywanie nasyconych kwasów tłuszczowych nie wiąże się z ryzykiem kardiologicznym.

Co ciekawe, zmiana diety na tzw. antycholesterolową może okazać się przysłowiowym gwoździem do trumny, bowiem tłuszcze zwierzęce najczęściej zastępujemy tłuszczami roślinnymi, w dużej części przetworzonymi, które są znacznie bardziej obciążające.

Na całym świecie mnożą się badania naukowe potwierdzające, że jedzenie dużych ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych obecnych np. w oleju słonecznikowym, kukurydzianym czy sojowym wiążą się ze zwiększonym ryzykiem choroby wieńcowej, zaś utwardzane tłuszcze typu trans, obecne w margarynie i wszystkich produktach na jej bazie, są obecnie najbardziej ryzykownym składnikiem diety, jeśli chodzi o zdrowie serca. Dieta bogata w tłuszcze trans o 34% zwiększa ryzyko śmierci z jakiegokolwiek powodu i 28% ryzyko śmierci z powodu zawału.

Zobacz to: Zobacz co się stanie z tłuszczem na brzuchu i cukrem we krwi jesli będziesz jeść 2 łyżki tego oleju

Statystyki obejmujące wiele generacji wyraźnie wskazują, że zawałów było mniej, kiedy jadło się smalec, masło tradycyjnej produkcji i tłustą śmietanę od krowy, niż w dzisiaj, gdy margaryny zalewają sklepowe półki, pojawiając się w każdym ciasteczku i krakersie.

Serce a węglowodany

Zaskakujący może być dla wielu fakt, że to węglowodany coraz częściej uznawane są diabła współczesnej diety. Faktycznie, dzisiejsze społeczeństwo pochłania niebywałe ilości białej mąki, białego ryżu, cukru i syropu glukozowego, co poza epidemią cukrzycy, naraża nas także na problemy układu krążenia.

Już w latach 50-tych opublikowano pierwsze studia łączące wysoki poziom węglowodanów w diecie ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na serce.  Z najnowszych studiów wynika wręcz, że cukier i jego pochodne są głównym winnym osiadania płytki miażdżycowej i wyrządzają o wiele większe szkody dla metabolizmu, powodując przyrost wagi ciała i osadzanie najbardziej niebezpiecznej dla serca tkanki tłuszczowej na brzuchu.

Najlepszy zaleceniem dla pacjentów kardiologicznych jest więc znacząca redukcja słodyczy i przetworzonych węglowodanów w codziennym jadłospisie.

Witaminy a zdrowe serce

Kolejną ciekawostką jest fakt, że za choroby serca i zawały mogą odpowiadać także niedobory określonych witamin. Już w latach 30-tych ubiegłego stulecia pojawiły się pierwsze sugestie dowodzące związku między okresowym spadkiem poziomu witamin A i D w nabiale (wynikającym z braku świeżej trawy dla krów) a wzrostem liczby zgonów spowodowanych zawałem.

Współczesne badania potwierdzają ta teorię i wyjaśniają mechanizm jej działania – witamina A niezbędna jest aby zamieniać cholesterol w hormony, zaś witamina D zapobiega wysokiemu ciśnieniu krwi i chroni przed spazmami mięśni, w tym serca, zapobiegając tym samym arytmii.

Ale na tym nie koniec, sercu pomaga także witamina E, która zwłaszcza u ludzi w średnim wieku znacząco obniża ryzyko zawału, a także witamina C, której wpływ na układ krwionośny jest równie dobroczynny jak zalecanych przez lekarzy spacerów czy joggingu. Witaminy B6 i B12, obie obecne głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego, również mogą odgrywać znaczącą rolę w ochronie serca.

Jednocześnie trzeba podkreślić, że żadne z badań nie poleca suplementacji witaminami jako sposobu, aby mieć serce jak dzwon. Syntetyczne witaminy nie tylko wchłaniają się gorzej, ale wcale nie wpływają na organizm tak jak byśmy oczekiwali i tylko zróżnicowana dieta bogata w świeże owoce, warzywa, nabiał, mięso, ryby i pełnoziarniste produkty może nas uchronić przed szkodliwymi niedoborami.

Inne czynniki zagrożenia zawałem

Nie tylko sama dieta decyduje o stanie naszego serca. Olbrzymi wachlarz różnorodnych badań i studiów wykazał dziesiątki związków między stylem życia i jakością środowiska a zdrowiem kardiologicznym społeczeństwa. I choć część wyników jest kontrowersyjna i sprzeczna, uogólniając można powiedzieć, że sercu najbardziej szkodzą:

  • Palenie papierosów, ze względu na wolne rodniki obecne w dymie i prowokujące
    powstawanie płytki miażdżycowej
  • Siedzący tryb życia, który obciąża system krążenia i zwiększa ryzyko nadwagi, a także znacząco redukuje dopływ tlenu do serca
  • Nadwaga i otyłość
  • Niedoczynność tarczycy
  • Okresy silnego stresu spowodowanego życiowym tragediami, zwłaszcza śmiercią bliskiej osoby
  • Ekspozycja na substancje toksyczne, zwłaszcza chemiczne wyziewy, smog i pestycydy

Popularne: Oto dieta, która sprzyja sercu

Źródła:

http://www.westonaprice.org/modern-diseases/what-causes-heart-disease/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19451807

https://www.vitamindcouncil.org/health-conditions/coronary-heart-disease/

http://ajcn.nutrition.org/content/80/5/1102.full

http://www.world-heart-federation.org/cardiovascular-health/cardiovascular-disease-risk-factors/diet/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3955571/

http://www.livescience.com/51823-trans-fat-heart-disease.html

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2869506/